Czas na PPW

Ostatnio poinformowałem o zamiarze przeprowadzania prognoz wyborczych jak tylko zbiorę odpowiednią liczbę osób. Okazało się, że bardzo szybko się ta grupa osób pojawiła, z czego jestem niezmiernie usatysfakcjonowany. Zgodnie z obietnicą powstaje nowa jakość na rynku manipulacyjnych sondaży. Nazwa, która została wybrana przez większość osób, które się do nas przyłączyły to Polskie Prognozy Wyborcze. Tym samym startujemy od dziś! Niedługo pojawi się strona naszej „prognozowni” na Facebooku oraz Twitterze. Nasze prognozy będą wykonywane raz w tygodniu. Obiecuję, że jeszcze przed świętami pojawi się prognoza PPW.

Polskie Prognozy Wyborcze są odpowiedzią na manipulacyjne sondaże przedstawiane przez „renomowane” ośrodki badań publicznych. Jest to grupa do której może wstąpić każdy, kto ma dość mijających się ze sobą wyników sondaży. Jesteśmy pewni, że nasze prognozy o wiele bardziej pokryją się z wynikami majowych wyborów, niż miałyby to zrobić sondaże „profesjonalnych” sondażowni.

Od razu informuję, że będziemy przeprowadzać prognozy, a nie sondaże. Nikt z osób, które wstąpiły do PPW nie będzie dzwonił i pytał na kogo zagłosuje dany obywatel. My prognozujemy, a nie przeprowadzamy sondaże. I mimo że niektórzy mogą nas krytykować za naszą metodologię to odpowiadam im: zobaczymy po majowych wyborach, czy te „profesjonalne” metody wykonywania sondaży będą skuteczniejsze i bardziej pokryją się z wynikami wyborów od naszych. Jestem pewien, że nie.

Mam dość!

http://r-scale-e4.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p107/v/a60937eba57758ed45b6d3e91e8659f3/412704f4-c00d-11e3-9b07-0025b511229e/S/006.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1/2&srcy=0/1&srcw=400&srch=247&dstw=400&dsth=247Jak każdy zapewne zauważył trwa kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Politycy prężnie pracują na poparcie i obserwują słupki sondażowe. To właśnie o tych sondażach jest dzisiejszy wpis. W mediach pojawiają się różnego rodzaju badania opinii społecznej, które całkowicie się ze sobą mijają. Dajmy na to sondaż Millward Brown opublikowany 10 kwietnia i sondaż CBOS opublikowany tego samego dnia. Oto najbardziej skrajne wyniki tych sondaży: Prawo i Sprawiedliwość – 29% (MB) i 21% (CBOS) oraz Twój Ruch – 7% (MB) i 1% (CBOS). Coś tu nie gra, prawda? Rozumiem, gdy w sondażach kilku pracowni różnice dla poszczególnych formacji wynoszą te 1-3 p.p., ale 6, czy 8 punktów procentowych?! Szczególnie razi tutaj poparcie dla Twojego Ruchu. To jednak różnica, czy partia ma 1%, czy 7%… w końcu to 7 razy więcej.

A oto jak waha się poparcie dla poszczególnych partii w sondażach (krajowych, nie do PE) różnych pracowni z ostatnich dni: PiS – 21-32%, PO 26-31%, SLD 7-13%, PSL 5-7%, TR 1-7%, KNP 2-6%, PRJG 1-3% i SPZZ 1-3%. Takich wyników chyba nie powinno być! Czy to manipulacja sondażowni, czy brak ekspertów i nieudolność w przeprowadzaniu takich badań? Odpowiedź chciałbym uzyskać od wszystkich instytutów przeprowadzających badania preferencji partyjnych.

Idąc na przeciw sondażom, wszystkim instytutom przeprowadzającym te badania podjąłem decyzję o własnym przeprowadzaniu prognoz wyborczych. Będę je robił sam wraz z pomocą osób, które zgłoszą do się mnie mailowo. Nie będzie to dzwonienie do ludzi i pytanie na kogo zagłosują, prognozy będą oparte głównie na obserwacjach życia politycznego, rozgłosie, czy przemilczeniu niektórych spraw, listach kandydatów do PE, wpadkach niektórych polityków i wszystkim innym co związane z polityką bieżącą. Tym samym rzucam wyzwanie sondażowniom i mówię: zobaczymy czyje wyniki będą trafniejsze w wyborach! Jestem pewien, że niejeden „renomowany” i „znany” instytut przeprowadzi sondaże gorzej ode mnie i ich wyniki sondażowe miną się z wynikami wyborów. Będzie to niewątpliwie ośmieszenie sondażowni, które uważają się za poważne i które pobierają ogromne pieniądze za swoje badania. Ośmieszy je grupa osób, która nie będzie dysponowała nawet jedną złotówką i która będzie opierała się jedynie na tym co zobaczą w TV, usłyszą w radiu, przeczytają na portalach internetowych. I jestem pewien, że nasze prognozy i tak będą lepsze mimo takich metod badawczych!

Sondażownie drżyjcie!

 

Osoby chętne do współpracy, proszę pisać na maila: wladekprabuty@interia.pl

Palikot+, Gowin nie stracony – to będzie gorąca jesień

Wakacje minęły a z nimi czas spowolnienia politycznego. Teraz partie ruszają z kopyta, ja postaram się przeanalizować sytuację polityczną w kraju odnosząc się również do dwóch ostatnich sondaży.

Na początku Platforma Obywatelska, tutaj sytuację mamy klarowną. Nie ma trzech konserwatywnych muszkieterów i sytuacja wydaje się ustabilizować. Takie są oczywiście pozory medialne, bo przecież niedługo wybory w regionach i po nich spodziewam się odejść z PO do możliwej nowej formacji Gowina. Niektórzy nie darują sobie przegrania z partyjnymi kolegami i odejścia są pewne na 99%. Ilu odejdzie? Tutaj można tylko zgadywać. Nie znam na tyle sytuacji z Platformie by strzelać liczbami. PO ostatni stoi w miejscu – w jednym z sondaży zyskało 1 punkt, a w drugim 1 punkt straciło. Bilans wychodzi na zero. 25 procent to dla Donalda Tuska świetny wynik, który może się już nie powtórzyć za kilka tygodni.

Po Platformie pora na PiS. Tutaj nastroje raczej pesymistyczne. Co prawda ugrupowanie Kaczyńskiego wygrało wybory na Podkarpaciu (co nie jest zaskoczeniem), ale to co się po tych wyborach wydarzyło skompromitowało PiS na ogromną skalę. Mówię tutaj oczywiście o „taśmach Hofmana”, które zabolały konserwatywny elektorat. Prawo i Sprawiedliwość traci w jednym z sondaży punkt procentowy, a w drugim aż 5 punktów! Jakiś wpływ na zachowania wyborców te taśmy jednak miały. PiS w dłuższej perspektywie będzie utrzymywał swoje poparcie, ale nie na poziomie 40%. Znów politycy PiS będą przeklinać sondaże i mówić, że są zmanipulowane. Trzeba będzie im to wypomnieć!

Słabą passę ma za to SLD. 10% w dwóch sondażach to cios dla Millera, szczególnie, że Janusz Palikot wypomina byłemu premierowi, że Sojusz ma kilkanaście procent, ale bliżej dziesięciu, niż dwudziestu. Patrząc w ciągu ostatnich dni na Sojusz Lewicy Demokratycznej widzę partię jakby bez pomysłu na siebie, zadowoloną i szykującą się na koalicję z PO oraz nie broniącą interesu zwykłych ludzi. Słychać odwoływania się do tego i mówienia „to my obronimy robotników i chłopów”, ale czynów nie widać. Czyżby Miller się wypalił? Ciśnie się na usta stwierdzenie: śpieszmy się kochać poparcie, tak szybko ucieka.

Kolejny w kolejce jest Ruch Palikota, a może Ruch Europa+, czy Ruch Postępu??? Jakby nie nazywała się nowa partia widać, że Palikot w końcu przebił się w mediach. Widziałem go w ciągu ostatnich dni kilka razy w telewizji i widać, że zmienił swoje podejście. Mówi o gospodarce, pomocy przedsiębiorcom, nie tyka spraw światopoglądowych, ale nie odcina się od nich mówiąc: „co mogliśmy zrobić to zrobiliśmy, czas na gospodarkę”. Takie podejście daje efekty – +2 punkty w sondażu MB i +3 punkty w sondażu CBOS. Teraz co raz głośniej będzie o Ruchu, bo przecież szykuje się kongres, który wyda na świat nową formację. Słychać też o rozmowach z Nowicką, ona zapewne przejdzie do tej nowej formacji i to też pomoże Palikotowi. Po wakacjach RP ma 5% w sondażu CBOS (ostatnio tak wysoki wynik osiągnęli w marcu) i 8% w sondażu Millward Brown (8% mieli ostatnio w sondażu z maja!). Coś jak widać w Ruchu się zmienia i wyborcy to dostrzegają. Nowa formacja może dobić Platformę, bo SLD nie ma to najwyraźniej chęci i staje się powoli partią koalicyjną i krytykować PO raczej nie będzie…

Stagnację utrzymuje PSL i ciężko mi cokolwiek o nich powiedzieć. 5, 6, 7 procent i nic więcej nie będzie. Tę partię popierają tylko zdeterminowani wyborcy i wyżej 5% ludowcy nie podskoczą (biorąc pod uwagę 3% błędu statystycznego).

Biorąc pod uwagę plankton to tutaj za bardzo się nie wgłębiam. Solidarna Polska uzyskała wynik powyżej 10% na Podkarpaciu i myślę, że ich notowania kręcą się wokół 5%. Dobra kampania w przyszłości może dać wynik wyższy, ale też nie za wysoki. W wyborach do PE będzie pierwszy sprawdzian – tutaj frekwencja będzie dosyć niska i to może uratować ziobrzystów. Dobry wynik ostatnio osiągnęła Nowa Prawica (sondaż MB – 4%), by po kilku dniach osiągnąć 2% w sondażu CBOS. Nie zmienia to jednak faktu, że jej notowania sięgają 3-5%, może być więcej, ale to zależy od przebicia się i faktu rozpadu PO. Może wspólna partia z Gowinem, Kowalem i Wiplerem dałaby korwinistom jakieś dobre rezultaty wyborcze. Wspólna formacja byłaby realna – jedni oferują reprezentatywność w parlamencie, drudzy pieniądze, a trzeci rozgłos w internecie ;).

Szykuje się gorąca polityczna jesień, która przyniesie duże zmiany nie tylko w sondażach. Ostatnio w Platformie swoje członkostwo zawiesił europoseł tej partii, może Gowin ma też zwolenników z europarlamencie? Media przycichły i chyba zapomniały o tym incydencie. Myślę, że powinno się to na dniach rozwiązać.

Raz, dwa, trzy! Platforma poleci

Upadek PO jest jak widać bliski, pokazały to oczywiście „taśmy Tuska”. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że ugrupowanie nie dzieli się już na zwolenników i przeciwników premiera z Sopotu, ale również na mniejsze, bardzo małe grupki osób, które grają „na siebie”. Nie ważny jest interes całej partii, a jedynie tych paryjnych dołów. To w obliczu spadku sondażowego Platformy, ostrej wymiany zdań pomiędzy Gowinem, a Tuskiem jest dla frakcji rządzącej strzałem w oba kolana. Tak było z AWSem i SLD również. Tam nie pojawił się ratownik, który podał pomocną dłoń i wsadził do karetki. Jeśli przy Platformie Obywatelskiej też nie pojawi się pomocna dłoń, ugrupowanie niegdyś z ponad czterdziestoprocentowym poparciem upadnie, a na jej miejscu wyrośnie kilka liberalnych partyjek. Działacze przeniosą się do graczy, którzy po spadku PO będą się liczyć, czyli SLD, Ruch Palikota, stowarzyszenia Wiplera i może nawet do partia Gowina.

 

Szala goryczy może przelać się po wakacjach, gdy wszystkie partie zaczną działać, a PO jak zwykle zresztą nie będzie miało na siebie pomysłu. Moment krytyczny Platforma Tuska osiągnie, kiedy stanie się trzecią siłą w sondażach, wyprzedzane przez Sojusz Leszka Millera. Wtedy jacht „platformersów” (jak powiedzieliby to politycy w kuluarach) zatonie w okolice sześciu, może dziesięciu procent.