Mam dość!

http://r-scale-e4.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p107/v/a60937eba57758ed45b6d3e91e8659f3/412704f4-c00d-11e3-9b07-0025b511229e/S/006.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1/2&srcy=0/1&srcw=400&srch=247&dstw=400&dsth=247Jak każdy zapewne zauważył trwa kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Politycy prężnie pracują na poparcie i obserwują słupki sondażowe. To właśnie o tych sondażach jest dzisiejszy wpis. W mediach pojawiają się różnego rodzaju badania opinii społecznej, które całkowicie się ze sobą mijają. Dajmy na to sondaż Millward Brown opublikowany 10 kwietnia i sondaż CBOS opublikowany tego samego dnia. Oto najbardziej skrajne wyniki tych sondaży: Prawo i Sprawiedliwość – 29% (MB) i 21% (CBOS) oraz Twój Ruch – 7% (MB) i 1% (CBOS). Coś tu nie gra, prawda? Rozumiem, gdy w sondażach kilku pracowni różnice dla poszczególnych formacji wynoszą te 1-3 p.p., ale 6, czy 8 punktów procentowych?! Szczególnie razi tutaj poparcie dla Twojego Ruchu. To jednak różnica, czy partia ma 1%, czy 7%… w końcu to 7 razy więcej.

A oto jak waha się poparcie dla poszczególnych partii w sondażach (krajowych, nie do PE) różnych pracowni z ostatnich dni: PiS – 21-32%, PO 26-31%, SLD 7-13%, PSL 5-7%, TR 1-7%, KNP 2-6%, PRJG 1-3% i SPZZ 1-3%. Takich wyników chyba nie powinno być! Czy to manipulacja sondażowni, czy brak ekspertów i nieudolność w przeprowadzaniu takich badań? Odpowiedź chciałbym uzyskać od wszystkich instytutów przeprowadzających badania preferencji partyjnych.

Idąc na przeciw sondażom, wszystkim instytutom przeprowadzającym te badania podjąłem decyzję o własnym przeprowadzaniu prognoz wyborczych. Będę je robił sam wraz z pomocą osób, które zgłoszą do się mnie mailowo. Nie będzie to dzwonienie do ludzi i pytanie na kogo zagłosują, prognozy będą oparte głównie na obserwacjach życia politycznego, rozgłosie, czy przemilczeniu niektórych spraw, listach kandydatów do PE, wpadkach niektórych polityków i wszystkim innym co związane z polityką bieżącą. Tym samym rzucam wyzwanie sondażowniom i mówię: zobaczymy czyje wyniki będą trafniejsze w wyborach! Jestem pewien, że niejeden „renomowany” i „znany” instytut przeprowadzi sondaże gorzej ode mnie i ich wyniki sondażowe miną się z wynikami wyborów. Będzie to niewątpliwie ośmieszenie sondażowni, które uważają się za poważne i które pobierają ogromne pieniądze za swoje badania. Ośmieszy je grupa osób, która nie będzie dysponowała nawet jedną złotówką i która będzie opierała się jedynie na tym co zobaczą w TV, usłyszą w radiu, przeczytają na portalach internetowych. I jestem pewien, że nasze prognozy i tak będą lepsze mimo takich metod badawczych!

Sondażownie drżyjcie!

 

Osoby chętne do współpracy, proszę pisać na maila: wladekprabuty@interia.pl

Spadek, czyli wzrost notowań

Na stronie wp.pl można zobaczyć sondaż w którym nie wiadomo o co chodzi. A dokładniej według autora PiS spadł o 1 punkt procentowy, ale później możemy przeczytać, że poparcie dla partii jest bez zmian. Dalej: PO wzrosło o 1 punkt, ale również spadło o 1 punkt. Po trzecie: SLD na początku tekstu spadło o 2 p.p., ale przeglądając grafikę widzimy spadek o 1 p.p. Notowania Polskiego Stronnictwa Ludowego nie zmieniły się, po to, by na końcu tekstu spaść o 2 punkty. Ostatni „smaczek” to wzrost Solidarnej Polski o 1 p.p. i jednoczeście spadek o tyle samo punktów.

Nie tchnięte zostały notowania Ruchu Palikota. Tutaj autorzy nie pomylili się nawet o 1%.